Kosmetyki z filtrem dla dzieci – na co zwrócić uwagę przy wyborze?
Lato i wakacje to czas wielu słonecznych dni i aktywności na świeżym powietrzu. Dzieci mają przerwę od szkoły, co daje im więcej możliwości na spędzanie wolnego czasu poza domem. Letnie słońce dodaje energii, ale jego nadmiar może zaszkodzić, na przykład powodując poparzenia słoneczne. Warto więc pamiętać o zapewnieniu odpowiedniej ochrony dla skóry dzieci przed promieniami słonecznymi, aby ich zabawa poza domem była przyjemna i bezpieczna.

1. Jaki typ kosmetyku wybrać?
Na drogeryjnych półkach znajdziemy bardzo szeroką gamę kosmetyków z filtrem przeciwsłonecznym przeznaczonych dla dzieci. Różnią się one między sobą nie tylko składem, ale także konsystencją, typem aplikacji, wysokością filtra i dodatkowymi właściwościami, co nieraz może utrudnić dokonanie właściwego wyboru. Aby ułatwić Ci podjęcie dobrej decyzji, w tym artykule opisaliśmy najważniejsze cechy, na które należy zwrócić uwagę przy zakupie kosmetyków z filtrem SPF dla dzieci.
Produkty tego typu występują w kilku podstawowych formach, dostosowanych do delikatnej skóry maluszków. W polskich sklepach najczęściej możemy znaleźć:
- Krem – ma gęstą konsystencję i często najlepsze właściwości nawilżające. Przez wysoką gęstość kremy bywają trudne do rozsmarowania, ale dobrze chronią skórę dzieci i długo utrzymują się na powierzchni.
- Emulsja – charakteryzuje się lżejszą formą od kremu, co ułatwia jej rozprowadzenie i lepsze wchłanianie. Dobrej jakości emulsje pozostawiają skórę dziecka bez poczucia kleistości i obtłuszczenia.
- Mleczko – ma jeszcze lżejszą, niemal płynną konsystencję. Rozprowadza się bardzo łatwo, ale może wymagać częstszej aplikacji, aby zachować dobre właściwości ochronne.
- Olejek – ma tłustą konsystencję, która nie każdemu dziecku może odpowiadać. Zaletą olejków jest za to zwykle najlepsza odporność na kontakt z wodą. Może być to zatem dobry wybór dla dzieci, które często kąpią się w basenie, morzu lub jeziorze.
- Sztyft – to kosmetyk, którego popularność i dostępność w ostatnich latach wzrosła. Dzięki zwartej, woskowej formie, jest bardzo przydatny do ochrony małych, wrażliwych obszarów, takich jak nos, uszy, usta czy okolice oczu.
Szeroki wybór kosmetyków z filtrem dla dzieci znajdziesz na stronie apo-discounter.pl
2. Różne formy aplikacji
Gdy zdecydujesz się już na typ kosmetyku ochronnego jaki chcesz zakupić, warto też zwrócić uwagę na rodzaj jego aplikacji. Ten element, na który wielu rodziców nie zwraca zbyt dużej uwagi, ma wpływ na wygodę wsmarowywania kosmetyku w skórę dziecka. Na wakacjach jest to rytuał powtarzany nawet kilkukrotnie w ciągu jednego dnia, zatem warto przez chwilę pomyśleć, który rodzaj aplikatora będzie miał szansę sprawdzić się najlepiej.
Najczęściej spotykane formy aplikatorów to:
- Tubka – najczęściej spotykany typ opakowania dla kremów i emulsji. Umożliwia precyzyjne dozowanie, ale jednocześnie nieco bardziej pracochłonne i mniej wygodne niż np. spray.
- Butelka z pompką – często spotykana przy mleczkach i emulsjach. Pozwala na łatwe i higieniczne dozowanie odpowiedniej ilości produktu, bez konieczności ściskania opakowania.
- Spray – umożliwia szybkie i równomierne rozprowadzenie kosmetyku po ciele dziecka. Mimo iż spray dobrze rozprowadza preparat, to należy go dodatkowo rozsmarować dłonią. Dzięki temu kosmetyk lepiej się wchłonie oraz unikniemy luk w ochronie skóry.
- Sztyft – przypomina pomadkę lub dezodorant w sztyfcie. Umożliwia precyzyjną aplikację, ale stosuje się go do niewielkich obszarów ciała, więc pełni rolę uzupełniającą dla kosmetyków z aplikatorami wymienionymi wyżej.
Każdy typ aplikatora ma swoje wady i zalety, więc wybór najlepiej oprzeć na własnych preferencjach i warunkach użycia (plaża, góry, spacer miejski itp.).
3. Wysokość filtra
Najprostsza zasada, którą warto się kierować wybierając wysokość filtra ochronnego dla dziecka to: im wyższy tym lepszy.
Skóra dziecka jest znacznie cieńsza i wrażliwsza niż osób dorosłych. Filtry, które dobrze spisują się u rodziców (np. SPF 15 czy 20), dla dziecka mogą być niewystarczające. Dlatego podczas plażowania, dłuższych spacerów lub zabawy na świeżym powietrzu dzieci, najlepiej użyj filtra SPF 50+, który zapewnia bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVB.
W przypadku krótszych okresów przebywania na słońcu można ewentualnie rozważyć kosmetyki z filtrem SPF 30.
Warto też zwrócić uwagę, czy produkt chroni zarówno przed promieniowaniem UVB, jak i UVA – najlepiej, jeśli ma oznaczenie „broad spectrum” lub „PA+++”.
4. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?
Decydując się na zakup kosmetyków z filtrem SPF dla dzieci, należy zwrócić uwagę na jego skład. Kosmetyk powinien być hipoalergiczny, bezzapachowy i pozbawiony substancji, które mogą podrażniać skórę dziecka. W internecie znajdziemy wiele darmowych stron, gdzie możemy skopiować skład kosmetyku, a w odpowiedzi dostaniemy informację czy są to substancje dobrze przebadane i neutralne, czy też niepożądane lub potencjalnie szkodliwe.
Bardzo ważne jest również, aby produkt był wodoodporny, szczególnie jeśli dziecko będzie się kąpać. Dobrze, gdy kosmetyk zawiera filtry mineralne, które uważa się za najbezpieczniejsze dla maluchów.
Zwróć też uwagę na wiek, od jakiego dany produkt może być stosowany. Dodatkowym atutem są też z pewnością certyfikaty dermatologiczne, a nawet pozytywne opinie wystawiane przez innych użytkowników danego preparatu.
5. Podsumowanie
Kosmetyki z filtrem SPF dla dzieci to niezbędny składnik zaopatrzenia w domu i w podróży. Użytkowane w prawidłowy sposób, zapewniają ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV, które może uszkadzać wrażliwą skórę maluchów. Pamiętaj więc, aby skórę dziecka smarować co kilka godzin, a także po zabawie w wodzie, wytarciu skóry ręcznikiem czy też intensywnej aktywności fizycznej. Wakacyjne słońce dostarczy dzieciom mnóstwo radości, pod warunkiem, że do aktywności na świeżym powietrzu będą odpowiednio przygotowane.
Artykuł sponsorowany.
Kosmetyki z filtrem to konieczność, ale niektóry producenci mocno przesadzają z cenami. Ostatnio sprawdzam w Biedronce krem z filtrem Nivea dla dzieci, a tam cena prawie 70zł. No ktoś tam ładnie odleciał. W rezultacie kupiłam Kolastynę za połowę tej ceny, ale to i tak dość dużo.
Potwierdzam i popieram!