Najczęstsze błędy przy zakupie klocków LEGO
Klocki LEGO to znakomity prezent dla dzieci. Nadają się również jako nagroda albo zaproszenie do wspólnie spędzanego czasu w gronie rodzinnym. Duży wybór LEGO sprawia, że kupujący staje przed dylematem, który zestaw i w jakim sklepie kupić. Osoby kupujące klocki sporadycznie lub niezaznajomione z tematyką zakupów LEGO, często popełniają błędy, od których albo kieszeń ofiarodawcy staje się niewspółmiernie lekka albo też obdarowane dziecko niekoniecznie wykazuje oczekiwany entuzjazm na widok prezentu. Jakie najczęstsze błędy popełniają kupujący przy zakupie klocków LEGO i jak się przed nimi ustrzec?

1. Klocki niedostosowane do wieku
Podstawowym błędem, jaki popełniają kupujący, jest niedostosowanie zestawu do wieku dziecka. Ambitnie sądzą, że maluch poradzi sobie z trudniejszym zestawem, lub kupują na wyrost, żeby „starczyło na dłużej”. Dziecko nie potrafi złożyć skomplikowanego, jak na jego możliwości, układu, przez co zniechęca się i rezygnuje z zabawy. Groźniejszym błędem jest zakup klocków z kategorią 4+ dzieciom poniżej trzeciego roku życia. Nie tylko zniechęcą one malucha do układania, ale mogą zagrozić jego bezpieczeństwu. Klocki przeznaczone dla starszych kategorii wiekowych zawierają drobne elementy, które mogą stać się przyczyną zadławienia.
Klocki LEGO są oznaczone kategorią wiekową, zarówno ze względu na bezpieczeństwo dziecka, jak i orientacyjne określenie poziomu trudności składania. Dzieci poniżej trzeciego roku życia mogą łatwo połknąć małe elementy, wchodzące w skład zestawu, a wielkość klocków utrudni małym rączkom układanie. Dlatego dla maluchów opracowano LEGO Duplo, dostosowane pod względem bezpieczeństwa użytkowania, ergonomii, ale też tematyki i prostoty kształtów. Dla dzieci starszych przewidziano kocki o klasycznych rozmiarach, kompatybilne pomiędzy różnymi zestawami, dzięki czemu elementy z LEGO Classic mogą zasilić świat LEGO Minecraft. Różnią się między sobą liczbą elementów, tematyką, a także – stopniem skomplikowania, szacunkowo przypisanym do kategorii wiekowej. Kategorie wiekowe można znaleźć na opakowaniach klocków LEGO.
2. Klocki niewłaściwie dobrane do zainteresowania dziecka
Nawet najwspanialszy, najdroższy i dobrze dobrany do kategorii wiekowej zestaw klocków LEGO może zostać potraktowany przez obdarowanego bez zbytniego entuzjazmu. Jeżeli zafascynowana przygodami przyjaciółek z LEGO Friends dziewczynka otrzyma do złożenia Ninjaścigacz X-171737 z LEGO Ninjago, szybko pozbędzie się zestawu na rzecz brata lub kuzyna, którzy z pewnością docenią tak hojny podarunek. Dlatego przed zakupem niezbędne jest sprawdzenie, z którego z zestawów LEGO ucieszy się obdarowywany. W niektórych przypadkach warto zapytać samego zainteresowanego. Pozwoli to również uniknąć dubli, ponieważ może się zdarzyć, że dziecko posiada już zestaw identyczny z zakupionym.
3. Wysokie ceny i mały wybór
Zdarza się, że sklepy oferują klocki LEGO po bardzo wysokich cenach, przekraczających znacznie ceny rynkowe. Dodatkowo oferowany przez nie asortyment nie pozwala na dokonanie wyboru spośród kilku zestawów. Dlatego lepiej zaopatrywać się w sklepach, które proponują duży asortyment klocków LEGO, oferując przy tym atrakcyjne ceny. Zakupy z pewnego źródła dają również gwarancję, że klocki będą oryginalne i nieuszkodzone.
Klocki LEGO to znakomity podarunek dla dziecka. Należy jednak zadbać o to, by był on dobrany do wieku i zainteresowań przyszłego konstruktora oraz zakupiony w sprawdzonym sklepie po przystępnej cenie. Prawidłowo dobrane klocki zapewnią dziecku wiele godzin wspaniałej zabawy, oraz rozwój w wielu sferach życia.
Najlepiej zawsze poczekać z pół roku po premierze wybranego zestawu to są spore obniżki, bo na samym początku ceny są dość wysokie.
Słuszna uwaga, żeby zwracać uwagę na wiek na opakowaniu. Kiedyś kupiłem 3,5letniemu bratankowi klocki na wiek 5+ i nawet na nie nie spojrzał 😉
Mam dwóch LEGO fanów w domu. U mnie na szczęście nie ma problemu z wyborem zestawów klocków dla dzieci, bo sami dokładnie wiedzą, jakie chcą. Z kolei ja jako mała dziewczynka dostałam jeden – jedyny – zestaw od Mikołaja i to wspólnie z moim młodszym bratem. Dostaliśmy śmieciarkę LEGO. Nie złożyłam tego zestawu. Nie bawiłam się śmieciarką. Marzyłam o fajnym zestawie dla mnie, ale to były inne czasy. Nie mam córki, ale cieszę się, że dziewczynki mają teraz tak duży wybór klocków LEGO. To ważne dla przyszłych inżynierek. P.S. Mimo, że nie złożyłam ani jednego zestawu jako dziecko, jestem mgr-inż (tą informację dodałam tak na marginesie oczywiście).
LEGO w naszym domu gości od x lat, zawitało niedługo po tym, gdy nasz Syn przyszedł na świat. Lat skończył już 19 nasz LEGO entuzjasta i nie raz słyszymy jak grzechoczą klocki w jego pokoju a nam ciśnienie nie wzrasta, bo hobby to jak każde inne, to pasja a nie fanaberie dziecinne. Dlatego warto inwestować także w klockowe koniki, bo nigdy nie wiadomo jakie będą tej fascynacji wyniki- inżynier, pisarz czy jeszcze ktoś inny – LEGO to nie jest wybryk dziecinny. To jest poważna praca i nauka i czuję, że te tony klocków przekażę dla wnuka.
Super, że znalazłam ten artykuł. Zbliżają się święta, Lego jest bardzo popularne w listach do św.Mikołaja,więc wskazówki zawarte w artykule pomogą uniknąć mi wpadki :)
Dorośli potrafią wybierać też zestawy lego, które sami chcieliby złożyć a nie mieli okazji za dzieciaka :D
Bardzo fajny artykuł choć szczerze powiedziawszy te błędy dostrzega się samemu po kilku latach posiadania dziecka i kupowania wszystkiego jak leci. Moje dzieci do LEGO musiały dorosnąć. Oczywiście, tak jak wiele innych osób kupowałam niedostosowane do wieku bo a/ promocja b/dziecko zobaczyło reklamę i „te, te”, c/podobały mi się bo przecież ja takich nie miałam, d/kupiła rodzina… I teraz, po kilku latach gdy dzieci 7+ i 11+ zaczęły tak na serio dostrzegać że fajnie gdy coś jest w komplecie – mam wielkie pudło milionów klocków po różnych, ciekawych zestawach (dom, zamek, cukiernia, plac zabaw). Instrukcje też mam (warto trzymać!) ale znaleźć odpowiednie klocki aby wybudować konkretny zestaw to potrzeba a/ dużej ilości czasu, b/cierpliwości, c/chęci, d/pomocy całej rodziny. I tak myślę, że błędem jest założenie że 4-latek doceni auto LEGO 10+ i będzie się nim grzecznie bawił… Tak naprawdę zabawę ma ten co kupił bo sobie klocki poskłada a potem postawi na półkę a dziecku powie „to się nazywa nierusz”. Dziecko i tak ruszy i pogubi klocki bo auto będzie jeździło po półkach, łóżku, za łóżkiem, szafie, w łazience… Mówiłam to szwagrowi ale on ma jedynaka (4 lata) i rozpuszcza go do granic kupując właśnie lego 8+, 10+ a nawet 18+ (bo taki super samochód!). I wrzeszczy też po nim gdy młody wypasione auto rozmontował, część klocków gdzieś zgubił bo chciał poskładać coś innego. Dzieci tak jak do pewnych programów telewizyjnych i gier – do zestawów muszą dorosnąć i nie ma im co na siłę wciskać „patrz jakie fajne”. To tak nie działa! Klocki są po to aby dzięki nim uczyć się budować początkowo łatwiejszych rzeczy, potem trudniejszych. Niedawno moja 11 latka składała zestaw „Bukiet” 18+ (wygrałam w konkursie) i powoli, powoli poskładała choć nie obyło się bez pomocy taty. Za to 7-letni syn składał zestaw 8+ (auto) i też bez pomocy taty się nie obyło bo mimo iż młody patrzył w instrukcję – źle budował. Ale i córka i syn byli bardzo z siebie dumni gdy udało im się zestawy skończyć. 4-latek nie ma pojęcia co to duma ze zbudowania czegoś porządnego z klocków LEGO. On ma inne ambicje. On poznaje. Większe dzieci zupełnie inaczej podchodzą do tematu. Klocki wiekowo się nie przeterminowują i jeżeli zestaw 4+ się znudzi to można z nich zbudować własną konstrukcję, która będzie pasowała do zestawu 8+ :) Klocki też nie mają płci mimo iż kolorki i figurki bywają i babskie i męskie ale moi na to w ogóle uwagi nie zwracają. Syn buduje garaż z różowych klocków, w którym parkuje dziewczyna, córka – z czarnych – i Batman w użyciu… Dlatego drodzy rodzice – myślcie, patrzcie i kupujcie z głową.
Świetny artykuł. W sam raz przed świętami kiedy stoimy przed wyborem prezentów dla dzieci. Choć ja się przekonałam ,że czasami dzieci same wybierają to ,na czym im zależy i jak się uwezmą to zlożą niemal wszystko 😊
Zasada jest taka im mniejsze wiekowo dziecko tym większe klocki czyli najlepiej zacząć od LEGO Duplo. A potem w miarę wzrostu motoryki, rozumienia instrukcji i skonkretyzowania zainteresowań LEGO friends np.: albo podobnie zestawy.
Bardzo trafiony artykuł, szczególnie gdy zbliżają się mikołajki i LEGO są flagowcem na liście życzeń. Potwierdza się niezaprzeczalnie że lego mocno rozwija zręczności i wyobraźnię dziecka, ale tylko i wyłącznie gdy rodzic stosuje się do informacji zawartych w artykule. Jestestesmy na etapie lego duplo, dzieciaki są małe ale uwielbiają się nimi bawić. Jednak potwierdzam sprzeczność wiekową. Gdy 3 latek dostał traktor kategorii 4+ osiadł zrezygnowany na laurach, zwyczajnie zrezygnowany. Dbajmy o dzieci również podczas zabawy. Zabawki mają bawić i uczyć a nie dołować.